Lekarze nie dawali mi szans – Mikołaj – Fundacja Podaruj Mi Uśmiech

Brak produktów w koszyku.

Lekarze nie dawali mi szans – Mikołaj

0% osiągnięto
Dane osobiste

Suma darowizn: 20zł

Wcześniactwo, transfuzje, operacje oczu, sepsa.

Przy wsparciu Rodziców i starszej Siostry, którzy byli ze mną w tym trudnym czasie, nie poddałem się i walczę dalej! Znaczna część rehabilitacji oraz wizyt u specjalistów jest pełnopłatna. Chciałbym pomóc Rodzicom, dlatego zwróciłem się do was o pomoc – Mikołaj.

Od prawie 2 lat jesteśmy rodzicami małego Mikołaja. Synek urodził się już w 23 tygodniu ciąży ważąc zaledwie 500 gramów! Maluszek spędził 8 miesięcy w szpitalnym łóżeczku. Zamiast leżeć w ramionach rodziców, spał samotnie w inkubatorze. Od pierwszych dni jego życia staramy się zrobić wszystko, by miał jak najlepszą przyszłość.

Po niekończących się tygodniach spędzonych w szpitalu, niezliczonej ilości operacji, transfuzji x 20, podwójnej sepsie, dwóch operacji oczu (i długo by wymieniać…), w końcu wróciliśmy do domu. Stan synka jednak znów zaczął się pogarszać. Mikołaj przestał prawidłowo przyjmować pokarm. Zaczęliśmy podawać maluszkowi jedzenie przez sondę w nosie, jednak wiązało się to z wielkim bólem naszego dziecka (i naszym). Nie mogliśmy patrzeć jak Mikołaj cierpi. Wrócił ogromny stres i nieprzespane noce. Na szczęście po dwóch miesiącach lekarze zdecydowali się na karmienie za pomocą PEG (jest to operacyjne dojelitowe podłączenie cewnika do karmienia do przewodu pokarmowego). Niestety, to rozwiązanie też nie jest idealne – pokarm podawany jest ze strzykawki wprost do żołądka. Mikołaj zwraca pokarm, bardzo cierpi i jest niespokojny. Bezsilność i smutek łapią nas każdego dnia. Jednak spojrzenie w oczka synka łagodzi wszystkie negatywne emocje, daje nadzieję i siłę, by walczyć dalej!

Mikołaj cierpi także z powodu dużego napięcia mięśniowego, potrzebuje regularnych rehabilitacji. Wyłącznie one pozwolą mu na dalszy rozwój. Terapia jest niezwykle kosztowna, leczenie synka pochłania znaczną część naszego  budżetu. Przed nami długa, powolna walka, jednak nie tracimy nadziei! Proszę, pomóż nam  w tej nierównej bitwie o zdrowie naszego dziecka.

– Rodzice Mikołaja

Przelew bankowy: 23 1090 1492 0000 0001 5094 6794
Przelew zagraniczny i SWIFT: PL23 1090 1492 0000 0001 5094 6794 / WBKPPLPP